HAUL KOSMETYCZNY: EVELINE & GOLDEN ROSE

Cześć!
Miałam zdążyć z nowym wpisem przed weekendem, ale jak zwykle tysiąc spraw mi to uniemożliwiło... Jednak tym sprawom wybaczam wszystko - mój weekend był świetny! Po dwóch latach znów wybrałam się do Gdańska nad morze i nawet przez jakieś 10 minut byłam w Sopocie, haha :D Wszystko w ekspresowym tempie, gdyż pojechaliśmy tam z Łukaszem na kilka godzin - tylko kupić samochód. Mimo wszystko, cieszę się z tej podróży i postaram się bywać nad morzem znacznie częściej :)


To w skrócie co u mnie, a teraz przejdę do rzeczy. Na dzisiaj przygotowałam dla Was mały haul kosmetyczny - pokażę kilka nowości od marek Golden Rose i Eveline.


Zacznę od tego, co zaciekawiło mnie najbardziej - olejki do ust z efektem push up od Eveline. Po zimie borykam się z problemem suchych ust, więc jak tylko dostałam paczkę zabrałam się za testowanie tych olejków. Na pierwszy ogień poszedł waniliowy :) Po kilku dniach nie jestem w stanie jakoś sensownie się wypowiedzieć na temat tego produktu. Jednak to, co już zauważyłam to fakt, że moje usta są bardziej miękkie, powoli poddają się procesowi nawilżenia i nie muszę co chwilę ich oblizywać. Obydwa pachną bardzo ładnie, a po nałożeniu wyglądają jak zwykły błyszczyk. Jak do tej pory jestem zadowolona z efektów, zobaczymy jak będzie sprawdzał się dalej! Dam Wam znać na koniec kuracji :) 


Kolejne perełki to baza pod cienie i paletka cieni NUDE. Nigdy nie używałam żadnej bazy, więc chętnie ją przetestuję. Cienie są bardzo dobrze napigmentowane, a matowe beże wręcz skradły moje serce - cudowne kolory! W Święta będę miała więcej czasu, więc na spokojnie poeksperymentuję. Takie delikatne kolory w sam raz dla mnie, czyli świeżaka w kwestii makijażu :D


I kolejne pomadki do kolekcji - edycja Velvet Matt, również od Eveline. Najbardziej przypasował mi kolor 501. Mam już kilka pomadek z tej firmy i jednym słowem - uwielbiam! Nie wysuszają ust i dają fajny, matowy efekt. Na ustach wyglądają naturalnie i są bardzo trwałe, co jest dla mnie dużym plusem. 



I ostatnie już kosmetyki od Eveline - hialuronowy płyn micelarny i pogrubiający tusz do rzęs Big Volume Lash. Jak dla mnie płyn wyjątkowo szybko radzi sobie z makijażem i nie muszę tracić dużo czasu na jego zmywanie. Z doborem tuszu zawsze mam problem, tak samo jak z doborem koloru pomadki. Ten tusz faktycznie nie skleja rzęs i fajnie je pogrubia, ale moje rzęsy ciężko okiełznać i przydałoby się jeszcze dodatkowe wydłużenie :) Ogólnie rzecz biorąc - polecam!


A teraz przejdźmy do Golden Rose :) Na pierwszy ogień idzie nowość - matowe pomadki w markerze. Największym plusem jest trwałość i łatwość malowania oraz oczywiście wyrazisty kolor, którego nie da się nie zauważyć. Szczerze mówiąc, musiałam się natrudzić by zmyć je z ręki, haha :D Warto przed nałożeniem pomadki delikatnie nawilżyć usta, by dokładnie ją rozprowadzić. 



I na koniec rozświetlająca baza pod makijaż, zestaw do stylizacji brwi oraz wielofunkcyjna kredka do ust i oczu. Bazy i zestawu do brwi jeszcze nie używałam, ponieważ dopóki widać resztki mojego permanentnego makijażu brwi staram się unikać podkładów i przesadnego malowania twarzy. Natomiast kredkę wypróbowałam na ustach i przy delikatnym roztarciu kredki usta faktycznie wydają się pełniejsze! Efekt warto podtrzymać swoją ulubioną szminką :)

Na dzisiaj to wszystko. Zdradzę Wam jeszcze, że następny wpis będzie już w tematyce modowe. A odnośnie kosmetycznego haulu - koniecznie dajcie mi znać co najbardziej wzbudziło Waszą ciekawość! Kosmetyki można nabyć w bardzo przystępnych cenach, więc myślę, że warto wypróbować :) Ja uwielbiam nowości i testuję co się da, haha :D

Do następnego! <3

16 komentarze

  1. Jestem ciekawa produktu do ust z push up ;) przydałoby się to moim ustom. Również zaintrygował mnie płyn do demakijazu.

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetny post! Jestem bardzo ciekawa tych olejków z eweline :)
    Zapraszam do mnie http://loveelyem.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Ogromnie czaję się na tą bazę z Golden Rose. Super zdjęcia i bardzo fajny wpis! Pozdrawiam i zapraszam do siebie --> http://theworldofmakeup.bloog.pl/

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam jeden marker i nie jestem szczególnie zachwycona, ale przynajmniej nakłada się precyzyjnie :D Też mam olejek z Eveline, ale jeszcze nie testowałam. Co ciekawsze, w Biedronce sprzedawali je bez głównego opakowania. Troszkę mnie to zdziwiło, ale jestem ciekawa jak się sprawdzą :)
    http://tenebrisriddle.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. ale piękna ta paleka cieni, moje ulubione kolory ;)

    http://creamshine.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Pomadkę z GL również mam, jest naprawdę mega trwała :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Piękna jest ta paleta cieni Nude, naprawdę. Świetne rzeczy i post ;)
    Pozdrawiam!
    moda-naszym-swiatem.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Ta paletka jest prześliczna uwielbiam takie kolory

    OdpowiedzUsuń
  9. Szminki mają piękne kolory, ale 500 podbił moje serce <3 Chyba muszę zakupić :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Zaciekawiła mnie bardzo paletka cieni z Eveline - pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Pomadki Eveline są genialne, a Twoje kolorki przykuły moją uwagę! Są przepiękne♥

    Buziaki xx ZYCIEDLAPASJI.BLOGSPOT.COM

    OdpowiedzUsuń
  12. Świetne są te pomadki Velvet matt!

    OdpowiedzUsuń
  13. Mnie wpadły w oko olejki od Eveline, będę do Ciebie zaglądać. Podoba mi się tytuł Twojego bloga. Pozdrawiam i zapraszam do siebie
    http://jakiesiebie.blogspot.com/2017/04/

    OdpowiedzUsuń
  14. Można jeść w tym olejku do ust czy jednak nie bardzo ? Bo zastanawiam się nam nim właśnie.

    OdpowiedzUsuń